[Rozmiar: 26884 bajtów]


 

TYGODNIK OGRÓDKOWY Nr 16/2009

(Nr 44)

12 lipca 2009 r.

Zaczynam od dwóch ważnych rzeczy, najpierw komunikat:

Michał organizuje sprowadzenie roślin skalnych od p. Plocara spod Pilzna, tak jak w ubiegłym roku. Dokładne informacje są na tej stronie internetowej, ale w części "Michał Hoppel".

Druga ważna rzecz: Przegapiłem ukazanie się książki Genia Radziula "Ogrodowe pasje". Jest w sprzedaży od przynajmniej miesiąca.

 

 

Po lewej zdjęcie okładki. Cena jest przystępna, poniżej 40 zł. Książka tym razem jest podzielona na kilka części, np. rabaty, skalniaki, leśne zakątki, oczka, pergole. Opisane jest około 400 roślin, tak gatunki, jak i odmiany. Język bardzo ładny, bo Geniu potrafi o roślinach pięknie opowiadać i pisać, są dobre zdjęcia, wszystkie wykonane przez Autora. Większość zrobiona we własnym ogrodzie co gwarantuje, że rośliny są w najładniejszym stadium rozwoju. Jest tam wiele rarytasów, które można zaprosić do własnego ogrodu.

Czuje się , że z każdą z tych roślin Geniu miał do czynienia, a nawet się zaprzyjaźnił. Podane zasady uprawy wynikają z własnych doświadczeń, a nie są przepisywane z innej literatury, co wśród wielu autorów jest dość powszechnym zwyczajem. Zresztą we wstępie jest to wyraźnie napisane, ale warto to podkreślić. W książce każdy powinien znaleźć coś miłego dla siebie, a wszystko, co napisane, może przydać się we własnym ogrodzie. Poniżej jeszcze kilka stron z książki.

 

 

Pan Dagobert Drost ze Szczyrku nadesłał notatkę o goździkach z sekcji APLINUS. Podobno niektóre zdjęcia są mojego autorstwa.

Dagobert Drost

Dianthus sekcji alpinus

Poniżej przedstawione różnice w wyglądzie goździków sekcji alpinus dotyczą wyłącznie typów a nie powszechnie znajdujących się w sprzedaży i hodowanych odmian !

 

Dianthus alpinus (Goździk alpejski).

 

Liście lancetowate, krótkie, 2-4 mm szer., o zawiniętych krawędziach, zielone i błyszczące.

Kwiaty ciemnoróżowe z charak-terystycznym ciemniejszym wianuszkiem w środku i spodniej stronie płatków zabarwionej lekko na zielono.

Wymagania pH: +Ca.

 

.

 

Dianthus glacialis syn.Dianthus gelidus (Goździk lodowcowy).

Liście 1-nerwowe, tępe, 1,5-3 mm szer., równowąskie lub nieco łopatkowate. Kwiat pojedynczy zazwyczaj ukryty w różyczce liściowej, różowy a jego spodnie strony płatków są jasnoróżowe. Wymagania pH; ind.

 

 

Dianthus nitidus (Goździk lśniący).

 

Liście 1-nerwowe, równowąskie lub lanceto-watołopatkowate, różyczkowe 3,5-5,5 mm szer. Kwiaty  pojedyncze lub skupione po dwa na 10- 30 cm łodydze, duże i różowe.

Wymagania pH: +Ca

 

 

Dianthus pavonius syn.Dianthus neglectus (Goździk zaniedbany).

 

Liście 3-nerwowe, lancetowate, drobne, różyczkowe, tępe. Kwiaty pojedyncze na krótkiej łodyżce, o płatkach owłosionych, różowych z ciemnoszarym środkiem i spodniej stronie koloru śmietankowego (!)

Wymagania pH: +Ca

 

Rozmyślanie przy pieleniu

Pielenia tyle, że można myśleć i myśleć. Skąd tyle chwastów, i to takich wypasionych? Zwykle w lipcu ogród był wypielony i bardzo zadbany. W tym roku deszcz przeszkadza w tej nadzwyczaj inteligentnej pracy. A o czym myśleć w lipcu? Oczywiście o zamawianiu cebulek, bo już pojawiają się oferty. A dylemat jest następujący: kolekcjonować odmiany czy gatunki? Weźmy np. tulipany. Odmian jest chyba z 10 tysięcy, wśród lilii podobnie. Niektóre różnią się od siebie tylko minimalnie, np. liczbą kropek na płatku. Za to z gatunkami luksus: jest ich ograniczona liczba, chyba że ktoś w przyrodzie znajdzie jeszcze coś nowego. A tak jest między innymi z szachownicami, pojawiają się gatunki nie nazwane lub przynajmniej nieokreślone. Gatunki często są trudniejsze w uprawie, tak jest często właśnie u lilii. Przeważnie są jednak skromniejsze, mniejsze kwiaty, gorzej ubarwione - szczególnie to widać u tulipanów.

Co więc kolekcjonować - moja odpowiedź jest bardzo prosta; kolekcjonować to, co daje nam radość. Jeśli znajdziemy gatunki, to będziemy bliżej natury. Jeśli odmiany, to ucieszą nas zakresem barw i wielkością kwiatów. Jeśli ktoś lubi trudne wyzwania, to warto spróbować gatunki.

Należy jednak zwrócić uwagę, gdzie się kupuje. Nie chciałbym wymieniać konkretnych firm, ale w jednej z nich dalie i hosty, to kompletna przypadkowość. W innej szachownice często zawirusowane. Kupując w naszym polskim, tradycyjnym sklepie możemy ocenić jakość cebulki, czy nie jest podsuszona, ale wybór często bardzo ograniczony, brak kolekcjonerskich okazów, bo to się nie opłaci. W tym roku próbuję kupić w nowej firmie, znana na całym świecie, ktoś z Polski już próbował. Tylko w stosunku do innych dość droga. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

 

Lilium pardalinum - nazywana lilią tygrysią, leopardzią czy panterzą (Nie wiem, jak to odmienić, chodzi o odmianę słowa pantera). Pochodzi chyba  z terenów Stanów Zjednoczonych. W tym roku zakwitła nadzwyczajnie. Chociaż gdzieś czytałem, że wymaga zasadowej gleby, u mnie akurat spodobała się jej kwaśna, ale bogata w składniki pokarmowe. Jak była w cieniu, kwitła słabo. Przypuszczam, że lubi wilgoć. Ma nadzwyczaj ciekawe cebulki, prawie jak łuskowate kłącze.

 

Bardzo okazałe są w tym roku liliowce, ale paskudnie wyglądają na nich stare, gnijące od deszczu kwiaty. Kto nie wie, to nich się dowie, że przekwitnięte kwiaty liliowców nie opadają, co jest wadą tych łatwych w uprawie i pięknych skądinąd roślin.  Jak chcemy, aby było ładnie, trzeba je obrywać.

 

 

 

 

Phlox maculata NATASCHA. Ogrodowa piękność i elegancja. Należy go pilnować, bo lubią go trapić choróbska.

 

Po lewej Talinum ZOE. Jest malutka roślinka, częściej spotykane jest Talinum okanogense. Zawsze mi zadziwia, wygląda na coś pochodzącego z tropików, a całkiem dobrze zimuje. Wymaga jednak bardzo przepuszczalnej gleby, pochodzi z Ameryki Północnej.

Pogoda pewnie w sierpniu się poprawi. Nikt już nie pamięta, że statystycznie lipiec to w Polsce miesiąc z największą ilością opadów. Z mojego dzieciństwa pamiętam (kiedy to było?), że w lipcu potrafiło padać bez przerwy trzy dni, nie było takich ulew jak teraz. Po prostu siąpiło.