[Rozmiar: 26884 bajtów]

TYGODNIK OGRÓDKOWY

nr 5/2010 (57)

4 kwietnia 2010 r.

 

Wiosna nas nie rozpieszcza, w sobotę rano było w Poznaniu tylko 2 stopnie powyżej zera, na ogród strach było wychodzić. Dopiero w sobotę po południu rozpogodziło się, wyjrzało słoneczko i temperatura wzrosła do 12 stopni. Zaraz rośliny cebulowe ożywiły się, ponieważ bardzo szybko potrafią reagować na zmiany pogody. W ogrodzie kwitną krokusy, różne przylaszczki, ciemierniki i inne cudeńka. Zaczyna się najpiękniejszy okres roku, życie rusza na całego. W krokusach widać pszczoły od sąsiada. Jeszcze nie pokazały się żaby, ale też lada moment zaczną wiosennie się odzywać. Pokazuję kilka nowości, ale też parę "zwykłości".

 

 

 

 

 

 

 

 

Nowy psiząb w ogrodzie. To Erythronium sibiricum ssp. altaicum. Bardzo ładnie przezimował I od razu zakwitły wszystkie cebulki. Z psizębami bywa różnie. Jeden z hobbystów twierdzi, że cebulki muszą się zagęścić, bo kwiaty wychodzą pomiędzy nimi. Taki np. E. hendersoni u mnie jest kilka lat i nie chce wypuścić nawet jednego kwiatka. Inne - bardzo różnie, ale wydaje mi się, że lubią półcień i próchniczną glebę.

 

 

 

 

 

 

U góry Corydalis solida FRODO, czyli odmiana kokoryczy pełnej. Obok Corydalis incisa, czyli  w wolnym tłumaczeniu kokorycz nacinana. Ten rodzaj roślin bardzo dobrze dał sobie radę podczas tegorocznej, trudnej zimy. Żadna roślina nie zmarzła. FRODO jest chyba jedną z ładniejszych odmian. Może to rarytasy nie są, ale wysnuwam teorię, że siewki międzygatunkowe i inne mogą dać nam w przyszłości dużo radości z powodu wytwarzania bardzo zróżnicowanych kwiatów, tak jak np. płomyki wiechowate.

Tak na marginesie; szukając polskich nazw korzystam przede wszystkim z książki W. Gawrysia "Słownik roślin zielnych". Ponieważ C. incisa nie ma w niej, skorzystałem z książki M. Rejewskiego "Pochodzenie łacińskich nazw roślin polskich".

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Te dwie przylaszczki, to siewki znalezione w ogrodzie. Mi się podobają, nie wiem, jak Czytelnikom. Powyżej Crocus vernus KARIN. Krokusy w tym roku u mnie są wspaniałe.

 

 

 

 

Fritillaria stenanthera (Szachownica wąskokwiatowa) jest piękna, ale nie wydaje mi się, aby nadawała się do uprawy na otwartym zagonie. Nawet w szklarni jest kapry śna. Mój egzemplarz ma wysokosć około 25 cm, chociaż na zdjęciu wygląda na większy.

 

Wawrzynek wilczełyko o białych kwiatach, już popularny, ale jednak ciekawostka. Nie sprawia kłopotów  w uprawie.

 

Irysek HERCULES. Bardzo lubię ten rodzaj roślin, niekłopotliwe w uprawie. ładnie się rozmnażają. Nic nowego, a cieszy oko.

 

Wszystkim Czytelnikom z okazji Świąt Wielkanocnych dużo radości, zdrowia, spokoju, wszelkiej pomyślności

Witold Hoppel