Nieregularny

 

TYGODNIK OGRÓDKOWY

nr 1/2013 (83)

17 lutego 2013 r.

 

W ostatnim numerze w 2011 r. zamieściłem taki tekst:

****

"Druga ważna i pewna wiadomość: zima w tym będzie łagodna. Skąd wiem? Bo postanowiłem dobrze zabezpieczyć rośliny w szklarni, w użyciu już jest styropian i nawet siano. Kupiłem też włókninę i worki do zabezpieczenia krzewów, głównie rododendronów. Poprzedniej zimy przemarzły im pąki.

Na razie się to sprawdza. Jest jeszcze drugi, pewnie ważniejszy powód do tego, aby zima była łagodna. Poszukiwałem tzw. uszatki, aby mi nie przeziębiły się resztki włosów na głowie. Po ciężkich poszukiwaniach w połowie listopada udało mi się kupić taką, co mi jako tako odpowiadała. W początkach grudnia byłem przypadkowo w jednej z galerii handlowych w Poznaniu (a nie przepadam za nimi) i zobaczyłem uszatkę, która również mi się bardzo spodobała. Też kupiłem. Stąd mam teraz dwie. Jestem świetnie zabezpieczony na zimę, stąd mam pewność, że będzie ona bardzo łagodna.

Ale jeśli zima będzie ostra, to w jedną z uszatek ubiorę jakiś ciepłolubny krzaczek. Będzie mu w niej i ładnie, i ciepło."

****

No i co? Nie miałem racji... Po ciepłym styczniu przyszedł bezśnieżny luty i w naszych ogrodach nastąpił pogrom, jakiego nie było od chyba dwudziestu lat... To samo było u naszych czeskich i niemieckich znajomych.

Straciłem wszystkie Iris reticulata, wiele sternbergii, krokusów i zimowitów - tak wiosennych, jak i jesiennych.

Wyginęły krokusy botaniczne, które miałem od ponad dziesięciu lat. Za to pięknie przezimowały wszystkie krzewy.

Również bardzo dobrze wszystko przezimowało w szklarence - patrz pierwszy akapit pod gwiazdkami. Chociaż tutaj było dobrze, ale w szklarence zawsze coś zginie.

Wniosek oczywisty i pewnie znany: o tym, czy dana roślina w Polsce może być uprawiana lub czy występuje na dziko nie decydują warunki średnie, ale ekstremalne. A decydująca jest prawdopodobnie temperatura minimalna.

 Uprawa naszych roślin w doniczkach nie jest łatwa - albo za sucho, albo za mokro.

W donicach mam wiele juno, stąd pewne obserwacje. Od zaschnięcia liści (mniej więcej połowa czerwca - zależy od gatunku)  do połowy września nie podlewam wcale. Od połowy września do połowy grudnia - troszeczkę, tak aby ziemia nie była zupełnie suchym popiołem. Zimą, podczas mrozów, oczywiście wcale. W połowie lutego trzeba się zacząć interesować, co się dzieje i działać w zależności od pogody. Przeważnie pod koniec lutego trzeba zacząć podlewać i tak znowu do maja - czerwca.

****

Coś mi się przypomniało z jesieni. Byłem około 19 października z Michałem na trzydniowym (od piątku wieczora do niedzieli południa) zjeździe czeskich skalniczkarzy w Rokytnicach (Karkonosze). Bardzo mili ludzie, z których wielu znam. Byli też Niemcy i Anglicy. Referaty świetne, głównie o podróżach i uprawie roślin. Była też "wymiana" na takiej samej zasadzie, jak w Poznaniu. Jedna rzecz była za to niesamowita - nigdy nie było wiadomo, kiedy będzie wygłoszony następny referat i o czym. Jak się zaczął, to już było wiadomo, ale kiedy się skończy - loteria. Nie zmienia to mojej pozytywnej oceny całej imprezy. Przywiozłem płytę CD z zestawieniem ogromnej liczby gatunków skalniczek.

****

Głównym punktem dzisiejszego Tygodnika jest tekst Pana Dagoberta Drosta ze Szczyrku o jaskrach. W mojej ocenie naprawdę dobre, rzadko spotykane zestawienie. Proszę zwrócić uwagę, że Pan Dagobert użył na końcu tekstu słowo "skalniczek", co zresztą ja powyżej to uczyniłem. Nie jest to słowo polskie, a coraz bardziej się przyjmuje.

 

 

*********************************

Dagobert Drost

Szczyrk

Zdjęcia autora

z wyjątkiem R. crenatus  - Wiesława Mossakowska

 

Jaskry niskie

 

Nie wyobrażam sobie prawdziwego ogrodu skalnego, bez rosnących w nim niskich jaskrów (łac. Ranunculus). Poniżej opiszę w wielkim skrócie kilka bardziej znanych, biało i żółto kwitnących gatunków. Wszystkie najlepiej rosną na chłodnych północnych skłonach, ale w padającym pod kątem słońcu. Ich ulubiona gleba - to w lecie wilgotny, a w zimie suchy żwirek.

 

Jaskry białe

Ranunculus alpestris (Jaskier alpejski)

 

 

Jaskier alpejski występuje w górach południowej i środkowej Europy na wys. 500 - 2700 m, w Polsce w Tatrach. Rośnie dobrze na chłodnych i półcienistych północnych zboczach, w miejscach gdzie najdłużej utrzymuje się śnieg. Odnajdujemy stanowiska zarówno na wapiennym, jak i na kwaśnym podłożu. Posiada kilka podgatunków, najbardziej znany Ranunculus alpestris ssp. traunsteineri (syn.Ranunculus traunsteineri). Występuje również forma pełnokwiatowa "plena flore”"(prawe zdjęcie). W alpinarium sadzimy go na stanowisku możliwie zbliżonym do naturalnego, to jest północny stok, wilgoć, ale w zimie sucho, dobry drenaż z głębokiego żwirku oraz półcień. Jest stosunkowo łatwy w uprawie. Kwitnie w IV i V. Czasem powtarza kwitnienie późnym latem. Rozmnażać najlepiej przez siew zaraz po zbiorze.

 

Ranunculus crenatus

 

 

Ranunculus crenatus  występuje na wys. 1700 - 2400 m w Alpach Wschodnich, Apeninach Środkowych, Bałkanach oraz w południowych i wschodnich Karpatach, wyłącznie na kwaśnym podłożu. Jego miejsce w alpinarium to zimny, wilgotny, dobrze zdrenowany północny stok, najlepiej w półcieniu. Jest zimozielony lub półzimozielony. Kwitnie od maja do lipca.

Hodowcom przestrzegającym w/w warunki  uprawy,  nie sprawia większych kłopotów.

 

Ranunculus glacialis (Jaskier lodnikowy)

 

 

 

Jaskier lodnikowy to mieszkaniec arktycznej i subarktycznej Europy oraz jej gór (Alpy, Karpaty, Pireneje, Sierra Nevada).

Występuje również na Alasce. W Polsce spotkać go można tylko na kilku stanowiskach w Tatrach, na kwaśnym podłożu, na granicy wiecznego śniegu. Jest on kwitnącą rośliną w Europie na największej wysokości (widziane stanowiska na M. Blanc na wys.4275 m).

W hodowli bardzo kapryśny. Sadzimy go w najzimniejsze w lecie miejsce w naszym alpinarium, w cień, gdzie tylko zagląda zachodzące słońce, w głęboko zdrenowany żwirek granitowy z wierzchnią warstwą prasowanego wilgotnego torfu.

W moim alpinarium zwykle zakwitał na początku maja, około 3 tygodnie po stajaniu w tym miejscu ostatnich zwałów śniegu (północny stok Skrzycznego w Szczyrku). Jestem na etapie prób rozmnożenia tego bardzo wymagającego jaskra.

Kupowane w Niemczech sadzonki kiepsko rosły, dopiero zakup w Tatrzańskiej Łomnicy dał pożądany efekt (w ostatnich dwóch latach już nie prowadzili sprzedaży). Przez koneserów najwyżej ceniona jest forma z typowo arktycznym czerwonym zabarwieniem białych płatków korony.

 

Ranunculus parnassifolius

 

 

Ranunculus  parnassifolius zamieszkuje góry południowo-zachodniej i środkowej Europy w piętrze alpejskim od 1700 do 2900 m; w Polsce nie występuje. Najlepiej się czuje na północnym stoku z dochodzącym słońcem w głęboko zdrenowanym, wilgotnym, neutralnym żwirku. W zimie wystarcza lekkie okrycie gałązkami drzew iglastych i suche podłoże. Na zimę części naziemne zamierają, czasem nawet już w upalne suche lato (wtedy ostrożnie z plewieniem). W sprzyjających warunkach na jednej łodydze wyrasta nawet do 10 kwiatów.

 

Ranunculus sequeri

 

 

 

Ranunculus sequeri występuje w górach południowo- zachodniej, południowo- wschodniej i środkowej Europy na wys. 1600 - 2400 m. Rośnie na północnych skłonach wapiennych upłazów i żwirowisk. Podobne warunki musimy zapewnić roślince w naszym alpinarium. W moich warunkach klimatycznych zakwita w kwietniu. Dla osiągnięcia lepszego efektu należy sadzić w grupkach po kilka egzemplarzy. Jest rośliną stosunkowo łatwą w uprawie. W zimie części naziemne zamierają. Rozmnażać najlepiej przez siew świeżych nasion.

 

Jaskry żółte

Ranunculus oreophilus (Jaskier skalny)

 

 

 

Jaskier skalny to mieszkaniec wapiennych gór Europy i Kaukazu. W Polsce występuje w Karpatach. Jest na "Czerwonej Liście" roślin wymierających. Kwitnie od maja do lipca ciesząc posiadacza swymi do 30 cm dochodzącymi żółtymi kwiatami. Posadzony na słonecznym stanowisku nie sprawia żadnych kłopotów. Rozmnażać należy przez wysiew świeżych nasion. W srogie zimy przy braku śniegu należy zastosować lekkie okrycie.

 

Ranunculus pseudohirculus

 

 

 

Ranunculus pseudohirculus syn. Ranunculus longicaulis var. pseudohirculus występuje w piętrze alpejskim gór Mongolii, Syberii i środkowej Azji. Jest prawdziwym karzełkiem wśród jaskrów, bo wysokość jego dochodzi do 5 cm, wyjątkowo do 15 cm. Lubi pełne słońce, ale przy chłodnym gruncie, a więc sadzimy go na północnym skłonie w neutralną żwirową ziemię średniej wilgotności. Na zimę nie wymaga specjalnych zabezpieczeń, wystarczy lekkie okrycie. Chętnie się rozmnaża przez samosiew. Autor z jednego egzemplarza po 2 latach miał już dorodną kolonię - należało tylko uważać przy plewieniu.

 

Ranunculus pseudomontanus (Jaskier halny)

 

 

Jaskier halny występuje na podłożu krystalicznym (kwaśnym) w Karpatach i górach Półwyspu Bałkańskiego. Często bywa mylony z wapnolubnym jaskrem górskim (Ranunculus montanus), który w Polsce nie występuje. Jaskier halny w Tatrach zakwita od maja do lipca, natomiast w naszych alpinariach miesiąc wcześniej. Często wczesną jesienią powtarza kwitnienie. Zdarzają się również formy półpełne (zdjęcie środkowe). W ogrodach skalnych sadzimy go na północnych skłonach z całodziennym nasłonecznieniem w kwaśną żwirową glebę z domieszką torfu. Rozmnaża się bardzo dobrze przez samosiew, wokół rośliny matecznej dość intensywnie wyrasta potomstwo. Wszystkim polecam tę wspaniałą skalniczkę.